Ujęcia z wycieczek, wędrówek, podróży. Same perełki !

Powiem Ci na wejściu, że spędziłem przy pisaniu tych “kilku” słów o mnie dobre naście minut. Pisanie … Kasowanie … Pisanie … Kasowanie. I tak w koło Macieju. Ot, mały frazes. Dlaczego tak to wyglądało ? Wpierw chciałem napisać spore wypracowanie o sobie, zaraz uznałem że przesada, nikt nie przeczyta i jeszcze zniechęcę Was do siebie.. Tak więc mi zeszło … i jednak wybrałem to wypracowanie.

Kilku rzeczy dowiedziałaś/eś się już z mojej strony głównej. Czyli wstępniaczek już był, teraz pora na rozwinięcie i 40 minut później zakończenie. Miałem dwa latka jak przenieśliśmy się z Paczkowa do Raciborza. Z opowiadań mamy słyszałem tylko, że z jakąś dobrą chwilę nie widniałem w żadnym rejestrze.. Nie istniałem. Dowiedzieliśmy się gdzieś przy mojej pierwszej chorobie, że nie ma mnie w żadnej kartotece, papiery się zawieruszyły. Niczym Ethan Hunt z Mission Impossible. Mogłem robić co mi się żywnie podoba. Tylko co by wyczyniał 2 letni agent? Byłem mega fajnym blondaskiem.. No cóż, teraz mam brodę, ciemne włosy ale dalej jestem fajny ! 😀